Wszystkie wpisy, których autorem jest mama mniej zapracowana

Bo każdy jest ważny.

 Jestem mamą trzylatka. Maks jest naszym pierwszym dzieckiem i po prostu wciąż uczymy się „obsługi” dziecka. Z wielu stron atakują nas „idealne” rozwiązania – nauczyliśmy się wybierać te, które nie wydają nam się sprzeczne z naszymi wartościami – nie dajemy klapsów, nie poniżamy Maksa, by osiągnąć cel, jednak zdarza nam się stosować kary, jako konsekwencje zachowania Synka (np. dziś nie obejrzysz bajki na dobranoc, ponieważ nas nie posłuchałeś – musisz być świadomy swoich czynów i konsekwencji, które z nich wynikają).
Czytaj dalej Bo każdy jest ważny.

5 rzeczy, których nie powinnaś kupować swojemu facetowi, jeśli i tak spędzacie ze sobą zbyt mało czasu.

 Właśnie mija nasza czwarta rocznica ślubu – znamy się już ponad osiem lat. Trochę już czasu minęło i mogę śmiało powiedzieć, że wciąż popełniam błędy wybierając prezenty dla mojego Męża. Choć niegdyś były to głównie nietrafione gadżety (powiedzmy sobie szczerze – większości facetów nie przypadną do gustu ubrania, w których chciałybyśmy widzieć swoim ukochanych – nawet jeśli nam tak bardzo się podobają;). Dziś jednak nie chcę pisać o nietrafionych upominkach z punktu widzenia faceta.

Czytaj dalej 5 rzeczy, których nie powinnaś kupować swojemu facetowi, jeśli i tak spędzacie ze sobą zbyt mało czasu.

Dziecięcy świat fantazji – poznajcie go razem z Ninką.

 Od kiedy wszystko wróciło do normy, nasze wieczorne rytuały wróciły. Najpierw oglądamy wspólnie bajkę w naszym łóżku, a potem przechodzimy do pokoju Maksa i mamy jeszcze trochę czasu na czytanie. Jako, że Maks chodzi spać naprawdę późno, gdy trafiamy do Jego pokoju, na dworze jest już ciemno. Wówczas zapalamy magiczne kule i  wybieramy książkę.

Czytaj dalej Dziecięcy świat fantazji – poznajcie go razem z Ninką.

Nie ma mnie.

 Z dnia na dzień jest mnie coraz mniej. Z życia wirtualnego wróciłam do świata realnego. Korzystam z dnia każdego, w kalendarzu wpisując coraz to nowsze plany, spotkania, czy choćby rodzinne wyjścia do zoo. Bo to zima spowodowała, że na nic siły nie było. Że człowiek zamiast żyć pod kołdrą się chował i wychodzić nie chciał. W letarg jakiś zapadłam, potrzebowałam się obudzić – wyjść z dziupli i zacząć żyć na nowo.
Czytaj dalej Nie ma mnie.

Poczucie winy.

 Czasem sobie myślę, że to wszystko nie tak jest, jak być powinno. Że czasu coraz mniej dla siebie, że wagę coraz mniejszą do rzeczy istotnych przykładamy. Że te trzecie urodziny już nie tak huczne, nie tak dobrze zaplanowane jak pierwsze, czy drugie. I zazdrość mnie zżera, gdy patrzę na te przygotowane, wypieszczone wręcz, przyjęcia urodzinowe tych innych dzieci – córeczek i synków blogerek, które dbają o każdy szczegół, są na czasie z wszelkimi nowinkami urodzinowymi. A my…?

Czytaj dalej Poczucie winy.

60!

 Kwiecień to w naszej rodzinie taki szczególny miesiąc. Nie tylko święta (zazwyczaj) przypadają na ten miesiąc – w tym czasie obchodzi też urodziny dwóch bardzo ważnych – choć nie jedynych – facetów. Mój Tata i mój Syn. W tym roku Maks kończy trzy lata, a wiec jest dokładnie 10 razy młodszy ode mnie. Jednak to nie wszystko.  Jest też bowiem dokładnie 20 razy młodszy od swojego Dziadka. I to właśnie On obchodzi dziś swoje 60 urodziny.
 Uważam, że to bardzo dobra okazja, by złożyć mu życzenia właśnie tu 🙂 
Czytaj dalej 60!