Beki smarki pierdy, czyli co się dzieje w moim ciele. Czytaj z mmz.

‚Mamo, a skąd masz tego strupa?’ – zapytało moje dziecko po powrocie z tygodniowych wakacji. Od jakiegoś czasu w naszym domu pojawiły się bowiem nowe zwroty. Ałka to już nie ałka, a strup. Nagle również zamiast kataru, w nosie zamieszkały kozy! To wszystko sprawka pewnej kontrowersyjnej książki, która znalazła swoje miejsce w naszym domu.

‚Beki smarki i pierdy, czyli co się dzieje w moim ciele’ to książka, która na rynku swoją premierę miała 17 lutego 2016 roku. Została stworzona przez Panie Sarah Horne i Emma Dodson są popularnymi pisarkami i ilustratorkami książek dla dzieci. W Polsce książka została wydana przez Wydawnictwo MUZA, które już od dłuższego czasu wspiera nasz cykl wpisów ‚Czytaj z mmz’.

Pozycja w ciekawy, choć nieco kontrowersyjny, sposób pomaga dzieciom poznać ludzką fizjologię. Choć ja nie użyłabym niektórych zwrotów w książce skierowanej dla dzieci, mimo wszystko chętnie sięgam po ten egzemplarz. Maks jest bowiem bardzo ciekawym chłopcem i lubi poznawać nowe fakty – które szybko zapamiętuje i chętnie przekazuje dalej. Ilustracje, a także modele 3d, klapki i masa wysuwanych, ruchomych elementów dodatkowo wzmagają chęci poznawcze u Maksa. Dzięki niej, dzieci dowiedzą się m.in., dlaczego trzeba myć zęby, a nie wolno jeść strupów i gili, a także o czym może świadczyć kolor siuśków (‚Mamo, mamo, patrz! Jadłem buraki i mam różowe siuśki – jak w książce!’ – powiedział kilka dni temu Maks;).

Choć nam ‚Beki smarki pierdy, czyli co się dzieje w moim ciele’ bardzo przypadła do gustu, nie każdemu może się spodobać. Nie każdy lubi czytać o kupie – tym bardziej oglądać je na ilustracjach 😉 Jeśli nie przepadasz za rozmowami z dziećmi na tematy fizjologiczne, może lepiej nie kupuj tej książki. Pamiętaj jednak, że publikacja, krok po kroku, w naturalny i ciekawy sposób pokazuje najmłodszym, jak działa ludzki organizm. Za pomocą dowcipnej graficznej formy przedstawia wszelkie procesy, które czasami ciężko wytłumaczyć najmłodszym.  Dodatkowo – ja sama również dowiedziałam się kilku rzeczy, o których wcześniej nie miałam pojęcia (wiem już na przykład dlaczego w wymiocinach zawsze pojawia się marchewka – która wcale marchewką nie jest;).

Czy polecamy tę książkę kilkulatkom? Jak najbardziej! Patrząc jak Maks czerpie informacje, śmieje się w czasie czytania książki i… prosi o więcej – wiem że to strzał w dziesiątkę!

beki smarki pierdy czyli co się dzieje w moim ciele beki smarki pierdy bo zwymiotuję się ekstrementy czyli kupa krwawa jatka strupy wampiry pijawki i inne takieczytaj z mmz mama i syn mocz siku siśki szczyny wydzielina pot i śluz

Tytuł: Beki, smarki, pierdy, czyli co dzieje się w moim ciele.

Autor: Emma Dodson

Ilustracje: Sarah Horne

Data premiery: 17 lutego 2016 r.

Wydawnictwo: Muza SA

Liczba stron: 16 (środku: modele 3D, klapki, wysuwane elementy)