Wymarzone urodziny trzylatka

 Zła na siebie – za brak czasu, za to nie ogarnięcie urodzinowe. Na ostatnią chwilę zorganizowaliśmy (ja: Kochanie, może zrobimy w Slow Cafe? C: Dobrze, dowiedz się wszystkiego 😉 jednak wspaniałe urodziny naszemu trzylatkowi. Choć prawda jest taka, że o wszystko zadbali Dorotka i Darek.

 Trudno jest zorganizować urodziny na 10 dzieci z rodzicami w tydzień. Im jednak się udało. Dorota zadbała o to, by dzieci się nie nudziły – na urodziny do Maksa przyjechała bowiem prawdziwa czarodziejka, która z dzieciakami robiła magiczne eksperymenty – m.in. malowanie na mleku, czy śnieg. Myślę, że nie tylko Maksowi owe eksperymenty się podobały – nawet Tata C. śmiał się i brudził ręce razem z Maksem. Fajnie jest znaleźć coś, co pozwoli wspólnie zająć czas zarówno dwulatce, trzylatkom i pięciolatce. Eksperymenty dla grupy dla tak różnej grupy dzieci to bardzo fajne wyjście. Każde z nich bowiem doświadczało je w inny sposób. Choć dzieci w rezultacie była tylko piątka, Maks był bardzo zadowolony. Najważniejsze to móc pośmiać się wśród znajomych 🙂

 Rodzice też się nie nudzili. Dzięki kameralnej atmosferze udało nam się z każdym chwilę porozmawiać, a Pan Darek zadbał o to, by dorośli też byli zadowoleni i każdemu przygotował pyszną kawę lub herbatę. 
 Prócz ciepłych napoi dla dorosłych i wody/soków dla dzieci, na stole pojawiły się też przegryzki – paluszki, chrupki, a także pyszne ciasta. Do wyboru było ciasto czekoladowe z borówkami i granatami, sernik, lub ciasto bezglutenowe. Pod koniec zabawy podaliśmy też pyszny malinowy tort od Sowy. Na sam koniec dzieciaki pobiegły poszaleć na pobliskim placu zabaw.
 Początkowo bałam się, że Maks będzie zawiedziony ilością osób, jednak okazało się, że chyba nawet nie zauważył, że jest mniej osób, niż miało być. W końcu przyjechały jego kuzynki, no i ulubiona koleżanka z przedszkola z siostrą. Towarzystwo wyborowe – do tego takie, z  którym świetnie się dogaduje i naprawdę widują się dość często. No i przyjechał wujek Szymon 😉 Biorąc pod uwagę, że dzień wcześniej byliśmy na spacerku w zoo i wspólnym obiedzie i niedzielę również spędziliśmy razem – weekend możemy uznać za bardzo udany. Prawda jest taka, że ostatnio rzadko mamy tyle czasu dla siebie… Czy wciąż mam w sobie poczucie winy za niezorganizowanie najpiękniejszych urodzin? Zdecydowanie nie!

Urodziny odbyły się 26 kwietnia w Slow Cafe. Warsztaty natomiast przygotowała dla nas Emila z Kaliburka <3


2 myśli nt. „Wymarzone urodziny trzylatka”

Możliwość komentowania jest wyłączona.