praca wre…

Maks śpi już prawie godzinę, a ja jestem w sowim świecie- pianki, filce, kleje, taśmy…:) Przeglądam też allegro- może uda się coś ładnego znaleźć? Fajnie wrócić do pracy- mimo, że padam ze zmęczenia (dziś poza standardowymi pracami domowymi udało się też zrobić parę słoiczków galaretki z pigwy i konfitury z pigwy;). A w głowie jeszcze ciągle obiecany ( i na chwilę zapomniany) prezent urodzinowy dla znajomej. Duuuużo pomysłów, duuużo chęci, mam nadzieję, że sił wystarczy. Trzymajcie kciuki:) Już niedługo powrzucam fotki:)